Witajcie na mroźnej Północy

Kiedy dusza moja uleci Do wrót wielkiej Walhalli, Walkiria, która mnie tam powita Będzie miała twoją twarz, Aaricio… oto świat, w którym wikingowie plądrują wioski, bogowie bawią się ludźmi niczym pionkami, a jeden człowiek o tajemniczym pochodzeniu chce tylko jednego – znaleźć miejsce, gdzie będzie mógł osiąść ze swoją rodziną. Jednak bóstwa nie lubią, gdy ktoś ucieka przed ich wolą… a ich sidła są tak zdradzieckie co perfidne.

“Czuję się bratem wszystkich zbiegów świata.”
- Thorgal
﹏𓊝﹏ Trzech Starców z Krainy Aran

… zwana też Nad Jeziorem Bez Dna. Barwna opowieść o chciwości, która nie popłaca.

Thorgal i Aaricia szukają miejsca na nowy dom, jednak na drodze staje im karzeł Jadawin, który zaprasza ich na święto kraju Aran. Okazuje się, że mieszkańcy są zagłodzeni i nieszczęśliwi, a wszystkim rządzą tajemniczy Życzliwi. Aaricia przez przypadek spełnia przepowiednię i zostaje „królową Aran”, Thorgal zaś będzie musiał przejść przez wiele przemyślnych pułapek zastawionych przez Życzliwych, by dojść sprawiedliwości i ocalić Aaricię – nawet udać się do innego świata.

To jeden z moich ulubionych wczesnych tomów Thorgala, jest wyjątkowo pięknie namalowany, a historia jest bardzo sprytna i kiedy po raz pierwszy ją czytałem, nie miałem pojęcia, jak może brzmieć finalna odpowiedź na zagadkę Życzliwych. Jeden z zeszytów, które na długo pozostają w pamięci.

I Strażniczka Kluczy… uwielbiam ją.



﹏𓊝﹏ Wyspa Lodowych Mórz

Zeszyt połączony bezpośrednio ze Zdradzoną Czarodziejką, którego motywem przewodnim są gwiezdny lud i tajemnicza Slivia.

Aaricia i Thorgal mają się pobrać i opuścić wioskę wikingów. Jednak przyszła żona Thorgala zostaje uprowadzona przez enigmatycznego Pana Trzech Orłów – Thorgal wraz z Bjornem udają się za nią. Wikingowie, którzy im towarzyszą jednak buntują się przeciwko im planom i pozostawiają ich na łódce, na środku polarnego morza.

Wkrótce Thorgal poznaje slugów, lud arktycznej wyspy, który cierpi pod władzą władców, którzy ich zniewolili. Thorgal podejrzewa, że za wszystkim stoi Slivia – jednak nie spodziewa się, jakich rzeczy dowie się, gdy już się z nią spotka…

Kocham chłód bijący of tego tomu, i powoli odkrywaną przez Thorgala tajemnicę o swoim pochodzeniu.



﹏𓊝﹏ Zdradzona czarodziejka

Ah, początki. Kiedy po raz pierwszy wziąłem do ręki ten zeszyt, miałem zaledwie 8 lat. I bardzo – bardzo – mi się podobało.

Thorgal zostaje przykuty do powoli zatapianej przez przypływ skały przez Gandalfa, ojca Aaricii, który jest wściekły, że bękart poważył się podnieść oczy na jego córkę. Jednak pozostawiony na śmierć Thorgal zostaje ocalony przez tajemniczą rudowłosą kobietę, która żąda od niego rocznej służby. Pierwszym jego zadaniem jest kradzież specjalnej szkatułki, która pomoże kobiecie zemścić się na oprawcy Thorgala, Gandalfie, za lata niewoli.

Komiks zawiera też krótką historię o trzech siostrach, dla których czas się zatrzymał. Jedna z nich jednak nie wierzy w bajki… za co przyjdzie jej srogo zapłacić.

Zdradzona Czarodziejka to nie mój pierwszy zeszyt Thorgala – pierwszym był Alinoe. Jednak wciąż był jednym z pierwszych. Tajemnica Slivii – rudowłosej przybyszki z gwiazd zostanie później rozwinięta w Wyspie Wśród Lodów i będzie stanowić przedsmak dla gwiezdnych tomów Thorgala.

Obie historie zawarte w zeszycie ociekają tajemnicą i tą specyficzną atmosferą, za którą kocham Thorgala. Autorzy tak naprawdę nic w nim nie wyjaśniają i to sprawia, że chce się więcej. Jest to piękny wstęp do całej sagi, oprawiony w lód i śnieg.