Gwiezdne Dziecko

Zeszyt ten jest szczególnie intrygujący, ponieważ jako jeden z nielicznych opowiada kilka historii, z różnych okresów życia młodego Thorgala. Jest także jedynym, który całkowicie się na nim skupia.

Pierwsza opowieść jest krótka i mówi o znalezieniu niemowlęcia – które dostaje imię Thorgal Aegirsson (po bogach Thorze i Aegirze) przez Leifa, wodza plemienia wikingów.

Druga historia to opowieść o krasnalu Tjahzi, który by chronić imię swojego władcy, udaje się, by dokonać niemożliwego – odnaleźć metal, który nie istniał. Odnajduje to, a jakże, jest on posiadany przez młodego Thorgala, który udaje się z krasnalem do jego krainy i stawia wraz z nim czoło licznym niebezpieczeństwom.

Trzecia opowieść to historia gwiezdnej rodziny Thorgala, przekazana mu przez Xargosa, jego rodzonego dziadka.

Gwiezdne Dziecko jest niezwykle klimatyczne, wszystkie historie wydają się otoczone specyficzną atmosferą nostalgii. Moim ulubionym wątkiem jest Xargos poznający młodego Thorgala. Wszyscy fani wiedzą, do czego ta krótka opowiastka prowadzi – do krainy Qa. Poza tym, tajemniczy spalony las i rysunki, nadają jej nieziemski urok.

Parę cytatów

Nidhogg: Zwrócę ci twoje imię w dniu w którym ofiarujesz mi wyrób z metalu, który nie istniał!

Ivaldir: Ależ… to o co prosisz, jest niemożliwe do spełnienia!

Kot Frigg: Mam was zostawić tutaj. Ta zamarznięta rzeka doprowadzi was prosto do krainy krasnali.

Tjahzi: Dziękujemy ci. A także żonie wielkiego Odina, która wysłała cię nam na pomoc.

Thorgal: Kapłani mówią, że jest pan bogiem, który powrócił na ziemię, żeby żyć wśród ludzi. Którym z bogów pan jest?