Czarna Galera

Thorgal wreszcie znajduje spokój… ale nie na długo. Młodzieńcza furia wzgardzonej dziewczyny przyniesie ból i pożogę.

Aaricia i Thorgal żyją spokojnie w wiosce wieśniaków, pomagając im przy sianokosach, Aaricia spodziewa się dziecka. Jednak Shaniah, córka gospodarza pragnie wyrwać się ze wsi wraz z Thorgalem – jednak on odrzuca jej względy. Obrażona dziewczyna w akcie zemsty, mówi przybyłym do wioski żołnierzom Shardada, króla okolicznego kraju, że pomógł uciec wywrotowcowi, którego ścigają. Thorgal zostaje zabrany na galerę wiozącą daninę dla króla i uwięziony jako galernik pod pokładem. Jednak mimo, że los obchodzi się z nim okrutnie, Thorgal nie traci nadziei – czekając by uciec i odnaleźć Aaricię i ich nienarodzone dziecko.

Przejmujący zeszyt, zwłaszcza końcówka. Shaniah jest postacią tragiczną i genialną. Dalszy ciąg jest kontynuowany w Ponad Krainę Cieni, jednym z moich trzech ulubionych odcinków.

Trochę cytatów

Shaniah: I to mówi człowiek taki jak ty! Proponuję ci przygodę, a ty wolisz zostać z kobieciną, która tylko snuje się z wielkim brzuchem między kuchnią a łóżkiem! Cha! Cha! Cha!

Veronar: Oszalałeś, Ewingu?! Ośmieliłeś się!!

Ewing: Nie sądzę, by twój ojciec, król Shardar, był zadowolony, gdybyś zabił jedynego człowieka, który może nam pomóc w ujęciu Galathorna.

Ewing: Popełniasz poważny błąd książę.

Veronar: Naprawdę?

Ewing: Mogę być sądzony przez Shardara i tylko przez niego!